Zimą do oczyszczalni ścieków obsługującej część gminy Ustka trafia tysiąc metrów sześciennych ścieków na dobę. W wakacje trzy razy tyle. Otwarta wczoraj oczyszczalnia w Rowach świetnie radzi sobie z ich przerabianiem.
Blisko dwa lata trwała przebudowa oczyszczalni ścieków w Rowach, która obsługuje połowę terenu gminy Ustka. Drugą połowę gminy obsługuje oczyszczalnia w Ustce.Inwestycja na peryferiach Rowów kosztowała prawie 32,5 mln złotych, z czego ponad 15 mln zł dofinansowała Unia Europejska. Stara oczyszczalnia działała już około 20 lat i wymagała kompleksowej modernizacji. Wczoraj oficjalnie otwarto nowy obiekt.
– Wcześniej oczyszczalnia mogła przyjąć maksymalnie trzy tysiące metrów sześciennych ścieków na dobę, teraz już do 4,5 tysiąca, a jest jeszcze możliwość takiej jej przebudowy, by przyjmowała 7 tys. metrów sześciennych – mówi Grzegorz Nowakowski, technolog Zakładu Usług Wodnych, który obsługuje oczyszczalnię.
Specjaliści zaznaczają, że oczyszczalnia jest zbudowana według niemieckiej technologii i jest najnowocześniejszym tego typu obiektem w północnej Polsce.
– Dzięki wykorzystaniu systemu, m.in. specjalistycznych zbiorników z membranami i systemu napowietrzania do oczyszczania ścieków, odprowadzamy stąd do rzeki Łupawy ścieki czyste jak woda – zapewnia Grzegorz Nowakowski.
Zmodernizowana oczyszczalnia przy ul. Łąkowej może pracować w dwóch trybach – ekonomicznym, czyli zimowym, gdy do przetworzenia jest mniej ścieków i letnim, gdy po przyjeździe na teren gminy turystów, obiekt pracuje, wykorzystując swoje możliwości w stu procentach, bo włączane są wówczas wszystkie urządzenia. Czy to się sprawdza?
– Tak, już od kilku miesięcy testujemy możliwości nowych systemów oczyszczania. Bo choć obiekt otwieramy oficjalnie dzisiaj, tak naprawdę został on uruchomiony jakiś czas temu. Dobrze poznaliśmy nowe rozwiązania i systemy – mówi Grzegorz Nowakowski.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz